Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego w Mrągowie

Zrzuty lotnicze dla powstańców

sobota,

Zrzuty lotnicze dla powstańców

8 sierpnia 1944 roku brytyjskie władze zezwoliły na loty polskich pilotów nad Warszawę. Pierwsze samoloty poleciały tego samego dnia.

Już na początku powstania polskie władze na uchodźstwie zwróciły się do Brytyjczyków w sprawie umożliwienia dokonywania powietrznych dostaw dla walczącej stolicy. Polskich pilotów służących w siłach lotniczych Wielkiej Brytanii obowiązywał zakaz lotów nad Warszawę. Już 4 sierpnia cztery polskie załogi pod pretekstem lotu nad południową Polskę dokonały udanych zrzutów w rejonie Woli. Postańcy zostali zaopatrzeni w kilka ton sprzętu – karabiny maszynowe, broń przeciwpancerną, karabiny, granaty i amunicję.

Niesubordynacja pilotów spowodowała wprowadzenie całkowitego zakazu lotów nad Polskę. Dzięki intensywnym zabiegom polskiego rządu emigracyjnego 8 sierpnia uzyskano zgodę na ochotnicze loty polskich pilotów nad Warszawę. Do ryzykownych zrzutów zgłosiły się wszystkie załogi.

Powietrzne wyprawy nad Warszawę wymagały wielkiej odwagi. Samoloty startowały z bazy koło Brindisi we Włoszech. Odległość do pokonania w jedną stronę wynosiła 1400 km przy maksymalnym zasięgu bombowców 3000 km. Stalin odmówił zgody na lądowanie po sowieckiej stronie frontu. Często na bezpieczny powrót brakowało paliwa. Trasa lotu biegła na terenami zajętymi przez Niemców, znajdowały się tam liczne stanowiska przeciwlotnicze. Na samoloty oczekiwały patrole nocnych myśliwców.

Polscy piloci służyli w 1586. Eskadrze Specjalnego Przeznaczenia. Do 13 września wykonali oni 54 loty. Stracono 11 załóg. Wykorzystywane samoloty to Halifax Mk II i 3 B-24 Liberator. Zrzutów dla Warszawy dokonywano także nad Puszczą Kampinoską i Lasem Kabackim. Dalszym transportem do stolicy zajmowali się partyzanci z AK.

Ostatecznie nad Warszawę latali także piloci innych narodowości. 12 sierpnia 1944 zezwolono na loty Anglikom i Południowoafrykańczykom. 10 września Stalin zezwolił na lądowanie na terenie zajętym przez Armię Czerwoną. Pozwoliło to Amerykanom na wykonanie dużej operacji. 18 września nad Warszawą pojawiło się 107 „Latających Fortec”, które zrzuciły ponad tysiąc zasobników z zaopatrzeniem. Duży problem stanowiła efektywność dostaw. Wiele zasobników lądowało na terenach poza zasięgiem powstańców.

Od połowy września do zrzutów dołączyło się rosyjskie lotnictwo. Była to jednak pozorna pomoc, najczęściej pojemniki zrzucano bez spadochronu, w zderzeniu z ziemią ich zawartość ulegała uszkodzeniu.

Według różnych szacunków loty nad polską stolicę kosztowały życie 230-250 członków załóg bombowców.

Bitwa pod Żurawnem

Bitwa pod Żurawnem

Stanisław Sosabowski

Stanisław Sosabowski

Bitwa nad Niemnem

Bitwa nad Niemnem

Bohdan Wroński

Bohdan Wroński

System macOS Mojave

System macOS Mojave

System iPadOS

System iPadOS

Nasze technikum

Szkoły dla dorosłych

Pełna oferta edukacyjna