Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego w Mrągowie

Y2K

środa,

Y2K

2 czerwca 1995 roku amerykański programista David Eddy w wiadomości e-mail użył skrótu Y2K. Y2K stał się powszechnie używanym określeniem problemu roku 2000.

Kiedy powstawały pierwsze komputery, dla zaoszczędzenia pamięci rok był zapisywany przy pomocy tylko dwóch ostatnich cyfr. Było to praktykowane jeszcze dużo wcześniej, np. przy kartach perforowanych standardowo dostępnych było maksymalnie osiemdziesiąt znaków na rekord i oszczędność dwóch znaków, pozwalała zapisać więcej danych. Do połowy lat siedemdziesiątych dane do komputerów wprowadzano za pomocą kart dziurkowanych i oszczędne rozwiązanie nasuwało się samo.

W latach sześćdziesiątych pamięć komputerowa była bardzo kosztowna, cena wynosiła około dolara za bit. Komputer IBM 1401 z 1959 roku wyposażono tylko w dwa kilobajty pamięci. Żaden z programistów nie zakładał, że jego programy będą używane przez dziesięciolecia. Dodatkowo najczęściej producenci oprogramowania starają się zapewnić zgodność ze starszymi wersjami. Pierwszą osobą, która nagłośniła problem, był Bob Bemer, który w 1958 roku podczas pracy nad programem do kreślenia drzewa genealogicznego zauważył błąd. Wszyscy jednak ignorowali jego głos.

Warto dobrze zrozumieć istotę problemu. Jeśli rok jest zapisany jako "01" to informacja na temat stulecia nie jest dostępna. Można go zinterpretować jako "2001", "1901" lub jeszcze inaczej. W przypadku, kiedy tę decyzję podejmuje automatycznie komputer, trudno przewidzieć efekty. W konkretnym przykładzie: karta płatnicza z datą ważności wyrażoną przez zapisany dwucyfrowo rok, mogła przestać działać po nastaniu roku 2000. Przy jednej osobie nie jest to wielki problem, ale globalnie blokuje dostęp do pieniędzy dziesiątkom tysięcy ludzi. Co ciekawe, daty ważności kart są kodowane nadal w ten sposób. Konsekwencje błędnie działających programów mogły być dużo większe w przypadku elektrowni atomowej lub komputerów sterujących ruchem na kolei.

Problem Y2K na poważnie został potraktowany dopiero pod koniec lat dziewięćdziesiątych. Atmosferę podgrzewały apokaliptyczne wizje przedstawiane w mediach. Problem milenijny był dobrą okazją do zarobku dla firm informatycznych. Przedsiębiorstwa, instytucje i organizacje wydawały tysiące dolarów na zweryfikowanie i ewentualne dostosowanie swoich systemów. Firmy ubezpieczeniowe do ofert wprowadziły polisy obejmujące awarie komputerowe związane z problemem Y2K. Pojawiły się filmy, książki, komiksy i gry komputerowe o katastrofie Y2K.

Całkowity koszt prac przeprowadzonych w związku z możliwością wystąpienia pluskwy milenijnej szacuje się na trzysta miliardów dolarów (obecna wartość 436 miliardów). Same Stany Zjednoczone wydały 134 miliardy dolarów na przygotowania oraz kolejne 13 na usuwanie błędów ujawnionych w latach 2000–2001.

Na szczęście przy zmianie stulecia wystąpiło stosunkowo niewiele błędów i nie były one dużego kalibru. W ostatnich dniach grudnia 1999 roku w Wielkiej Brytanii przestało działać dziesięć tysięcy terminali do transakcji kartami kredytowymi i debetowymi. 1 stycznia samoistnie zaczęły działać poprawnie. Więcej błędów ujawniło się pierwszego stycznia 2000. W Wielkiej Brytanii system w niektórych przypadkach błędnie obliczył ryzyko urodzenia dziecka z zespołem Downa. W efekcie dokonano dwóch nieuzasadnionych aborcji oraz cztery matki rzekomo z grupy niskiego ryzyka urodziły dzieci z zespołem Downa. W jednym z regionów Japonii o północy awarii uległy urządzenia do monitorowania promieniowania. W Onagawie w Japonii dwie minuty po północy w elektrowni jądrowej rozległ się fałszywy alarm. Jeden z japońskich operatorów telekomunikacyjnych wykrył błędy związane z datą, które zostały usunięte po dwóch godzinach. Niektóre modele telefonów komórkowych abonentów największego operatora w Japonii dla odzyskania miejsca w urządzeniu usuwały nowsze wiadomości zamiast starszych. W dwóch australijskich stanach przestały działać urządzenia do kontroli biletów. W amerykańskich kasynach awaria dotknęła 150 automatów do gry. Na niektórych poważnych stronach internetowych wyświetlała się data „01/01/19100”.

O złożoności problemu daty świadczy fakt, że niektóre awarie z nim związane nastąpiły później. 1 marca w Japonii przestało działać około pięciu procent bankomatów, a w Wielkiej Brytanii automaty biletowe drukowały bilety z błędną datą. 1 stycznia 2001 roku na skutek błędu roku przestępnego na norweskich dworcach kolejowych wyświetlały się informacje o pociągach spóźnionych o miesiąc.

W roku 2000 Polska była na tyle mało skomputeryzowana, że nie zanotowano poważniejszych problemów.

Technik informatyk E.12
Jak zabezpieczyć się przed wichurą?

Jak zabezpieczyć się przed wichurą?

Tadeusz Chłopik

Tadeusz Chłopik

Alf Francis, czyli Alfons Kowaleski

Alf Francis, czyli Alfons Kowaleski

Zamki w województwie śląskim

Zamki w województwie śląskim

Henryk Leliwa-Roycewicz

Henryk Leliwa-Roycewicz

Proces szesnastu

Proces szesnastu

Nasze technikum

Szkoły dla dorosłych

Pełna oferta edukacyjna